Kategorie
Travel

Wybory prezydenckie 2020 za granicą!

Tegoroczne wybory prezydenckie odbędą się 28 czerwca. Jest to dzień, w którym każdy Polak powinien wypełnić swój obowiązek obywatelski i stanąć nad urną wyborczą. Według mnie wybory prezydenckie w tym roku, w naszym kraju są szczególnie ważne i wyjątkowe. Wyjątkowość ich polega na sytuacji w jakiej znalazła się zarówno Polska jak i cały świat. Jest to moment, w którym możemy rozliczyć obecną władzę z podejmowanych działań podczas ostatnich 5 lat ale szczególnie, z działań podejmowanych na przestrzeni ostatnich kilku, gorących miesięcy. Zastanawialiście się kiedyś jak wyglądają wybory prezydenckie za granicą? Kto może w nich uczestniczyć i w jakiej formie są przeprowadzane? Odpowiedź znajdziecie poniżej!

Wybory prezydenckie za granicą - kto może wziąć w nich udział?

W wyborach prezydenckich może wziąć udział osoba, która:

  • najpóźniej w dniu głosowania kończy 18 lat,
  • nie została pozbawiona praw publicznych prawomocnym orzeczeniem sądu,
  • posiada ważny dokument tożsamości,
  • nie została ubezwłasnowolniona prawomocnym orzeczeniem sądu,
  • została wpisana do spisu wyborców,
  • nie została pozbawiona praw wyborczych prawomocnym orzeczeniem Trybunału Stanu.

Najważniejszym krokiem jest wpisanie się do spisu wyborców. Spis wyborców nie jest stały więc nawet jeśli mieszkasz na stałe w danym kraju musisz każdorazowo zgłosić chęć wzięcia udziału w wyborach. Konsul dokonuje wpisu danej osoby na podstawie zgłoszeń, które w tym roku obowiązywały do 15 czerwca. Swoje zgłoszenie należało wnieść do konsulatu ustnie, pisemnie, telefonicznie, telegraficznie, telefaksem lub w formie elektronicznej. Ja skorzystałam z możliwości rejestracji elektronicznej. Konieczne oczywiście było podanie wszystkich swoich danych osobowych, numeru dokumentu jakim się posługujesz i obecnego adresu zamieszkania.

Wybory prezydenckie za granicą - przebieg głosowania na Majorce.

Na Majorce w tym roku głosowanie przebiega wyłącznie korespondencyjnie. Na stronie MSZ widnieje informacja, że wybory za granicą, zgodnie z obecnie obowiązującym prawem, odbędą się  osobiście albo korespondencyjnie. W utworzonych obwodach, w zależności od sytuacji na danym obszarze, możliwe jest głosowanie osobiste, osobiste i korespondencyjne lub wyłącznie korespondencyjne. Majorka zdecydowanie należy do ostatniego obszaru. Moja karta wyborcza została nadana 18 czerwca i została dostarczona 23 czerwca. Aby była ważna i wzięta pod uwagę musi zostać dostarczona do konsulatu w Barcelonie do 26 czerwca.

W poprzednich latach wybory odbywały się dokładnie tak jak w Polsce. W wyznaczonych obwodach zostawały powoływane komisje wyborcze, które nadzorowały przebieg wyborów zgodnie z zasadami i wymogami narzuconymi przez MSZ.

Wybory prezydenckie za granicą - jak wygląda pakiet wyborczy?

W pakiet wyborczy dostarczony do domu podczas przebiegu głosowania korespondencyjnego składa się z:

  • instrukcji głosowania korespondencyjnego ,
  • koperty na kartę do glosowania,
  • oświadczeniu o osobistym i tajnym oddaniu głosu na karcie do głosowania
  • karcie do głosowania
  • zaadresowanej kopercie do konsulatu w Barcelonie
Instrukcja jasno objaśnia jakie powinniśmy podjąć dalsze kroki aby odesłać kartę do głosowania w terminie i na poprawny adres. Wysyłka kosztuje 4,42 euro i pokrywa ją osoba głosująca. 

Jakie są moje odczucia co do wyborów korespondencyjnych?

Do wyborów korespondencyjnych podchodzę sceptycznie. Dlaczego? Wybory korespondencyjne na pewno pozostawiają dużą przestrzeń do nadużyć. Przede wszystkim w taką formę wyborów zaangażowana jest większa liczba osób i większe prawdopodobieństwo popełnienia ludzkiego błędu. Przytoczę tutaj sytuację, która spotkała bezpośrednio mnie.

W dniu dostarczenia mojej koperty z kartą do głosowania nie było mnie w domu. Listonosz włożył kopertę w szczelinę, w drzwiach, w którą zazwyczaj wkłada listy, które nie wymagją potwierdzenia doręczenia. Niestety koperta z karta do głosowania była na tyle duża, że nie mieściła się w miejsce dla regularnych kopert. Listonosz zwinął ją w rulonik i upchał tak, że jej większa część wystawała po zewnętrznej stronie drzwi. W tej sytuacji każdy przechodzień mógł z łatwością wejść w posiadanie mojej karty wyborczej, oświadczenia wyborczego, które zawierało moje dane osobowe. W najlepszym wypadku moja karta wyborcza po prostu by do mnie nie dotarła, w najgorszym ktoś mógł oddać głos i podpis za mnie! Myślę, że to tylko wierzchołek góry lodowej problemów jakie pojawiają się w trakcie przeprowadzenia tego typu wyborów. 

Głosowanie za granicą - frekwencja Polaków.

Jak donosi ,Gazeta Wyborcza’ w tym roku Polonia osiągnęła absolutny rekord zgłoszeń do rejestru spisu wyborców! Ponad 379 tysięcy Polaków wyraziło chęć oddania głosu na przyszłego prezydenta Polski. Liczby robią wrażenie? Przyjrzyjmy się bliżej poszczególnym krajom:

Wielka Brytania: 132 746 osób (korespondencyjnie: 127 647)

Niemcy: 60 867 osób  (korespondencyjnie: 56 234)

Stany Zjednoczone Ameryki: 33 876 osób (korespondencyjnie: 33 222)

Irlandia: 22 257 osób (korespondencyjnie: 21 399) 

Holandia: 17 813 osób (korespondencyjnie: 16  524)

Norwegia: 14 813 osób (korespondencyjnie: 13 731)

Francja: 12 043 osób (korespondencyjnie: 11 393)

Belgia: 11 386 osób (korespondencyjnie: 10 395)

Kanada: 9 327 osób (korespondencyjnie: 8 659)

Szwajcaria: 8 020 osób (korespondencyjnie: 7 464)

Szwecja: 7 428 osób (korespondencyjnie: 4 475)

Hiszpania: 6 561 osób (korespondencyjnie: 6 138)

Austria: 6 210 osób (korespondencyjnie: 1 664)

Dania: 5 498 osób (korespondencyjnie: 3 081)

Włochy: 5 347 osób (korespondencyjnie: 4 957)

Australia: 3 630 osób (korespondencyjnie: 3 347)

Islandia: 3 136 osób (korespondencyjnie: 477)

Czechy: 1 956 osób (korespondencyjnie: 340)

Luksemburg: 1 828 osób (korespondencyjnie: 1 662)

Portugalia: 1 159 osób (korespondencyjnie: 1 092).

Dajcie znać co na ten temat sądzicie!

Czekam na Was na moim FACEBOOKU i na INSTAGRAMIE!

Jeśli chcecie poznać więcej hiszpańskich ciekawostek z życia polki na Majorce zapraszam również do zakładki TRAVEL

Źródło

https://wyborcza.pl/7,75399,26037323,wybory-prezydenckie-2020-ponad-379-tys-polakow-zaglosuje-za.html

Kategorie
Travel

TOP 5 – alkohole, których musisz spróbować będąc na Majorce

Alkohole na Majorce! Dla niektórych nieodłączna część wakacji, dla innych sposób na relaks, którego w czasie wolnym bardzo potrzebujemy. Dzisiaj przedstawiam Wam moje zestawienie Hiszpańskich alkoholi, których moim zdaniem musicie spróbować będąc na Majorce! W tym poście starałam się zawrzeć zróżnicowane alkohole tak aby każdy mógł znaleźć coś dla siebie.

Alkohole na Majorce - miejsce 5

Xibeca – niedrogie hiszpańskie piwo, popularne na rynku katalońskim. Jest ono jasne, sprzedawane w litrowych butelkach. Xibeca ze względu na swoją niską zawartość alkoholu jest delikatnym piwem spożywanym często w porze obiadowej. Xibeca ma też swoja legendę! Mówi ona, że Xibeca (po katalońsku sowa) oczarowała kobietę zamieniając ją w czarownice. Wysoki cień wiedźmy stał się tak sławy, że zainspirowano się nim przy wyborze nazwy piwa, które charakteryzuje się wysoką litrową butelką.

Alkohole na Majorce - miejsce 4

Gin Palma – mało kto wie, że stolica Majorki, Palma de Mallorca ma swój własnych, lokalnie wytwarzany gin! Gin Palma może pochwalić się delikatnie cytrusowym smakiem z delikatnych posmakiem lawendy. Jest to prawdziwy rarytas dla miłośników dobrego ginu. Pierwszy raz spotkałam się z nim gdy w jednej z restauracji zostałam poczęstowana lodami o mocnym, lekko gorzkawym ale baardzo wyrafinowanym smaku. Kelner zapytany co to odpowiedział że to właśnie zapowiedź mojego drinka na bazie Gin Palma. Byłam zachwycona! Po więcej informacji na temat tego produktu zapraszam na ich oficjalną stronę, tam znajdziecie dokładne informację o procesie produkcji i historii tego trunku! Lokalnie i smacznie!

Alkohole na Majorce - miejsce 3

Sangria – choć nie jest typowo majorkańska to i tak obowiązkowa do spóbowania na wyspie, a szczególnie jeśli Majorka to Wasz pierwszy raz w Hiszpanii! Ten tradycyjny napój alkoholowy cieszy się dużym zainteresowaniem zarówno wśród turystów jak i lokalnych mieszkańców. Sangria powinna składać się z czerwonego wina, soków owocowych, owoców (takich jak pomarańcza, jabłko, brzoskwinia, cytryna), cukier i mocniejszego alkoholu np. koniaku. Czasami soki owocowe zastępowane są przez wodę gazowaną. Sangrię uda Wam się zamówić w większości hiszpańskich restauracjach i barach ale możecie kupić gotowe drinki w lokalnych supermarketach, niestety ja nie jestem ich fanką.

Alkohole na Majorce - miejsce 2

Tinto de verano – z hiszpańskiego ‘letnia czerwień’ bardzo prosty i bardzo hiszpański drink, składający się z czerwonego wina i lemoniady. Podawany na zimno, z dużą ilością lodu, idealny na hiszpańskie gorące popołudnia. Popularny na południu Hiszpanii. Podawany często w plastikowych kubeczkach na różnego rodzaju fiestach i festiwalach. Jeśli nie uda wam się znaleźć go w barach (co mało prawdopodobne) możecie z łatwością przyrządzić go sami nawet w Polsce! Aby poczuć tę hiszpańską aurę!

Alkohole na Majorce - miejsce 1

Tunel – to chyba zaraz po sobrasadzie najbardziej znany lokalny, wyspiarski produkt. Tunel to nic innego jak ziołowy likier występujący w trzech rodzajach smakowych! Moim ulubionym jest zielony na bazie mięty, tymianku i anyżu. Jest on bardzo popularny w lokalnych barach i restauracjach. Spożywany zazwyczaj po posiłku ale poczęstowano mnie nim kilkukrotnie przed posiłkiem na tzw. lepszy apetyt. Zawartość alkoholu to 30% aczkolwiek jego harmonijny smak pozwala idealnie wyczuć zawarte w nim zioła. Jeśli nie wybierzecie się do restauracji z powodzeniem znajdziecie butelkę 0,7l w lokalnym supermarkecie w przystępnych cenach.

Mam nadzieje, że każdy z Was znajdzie coś dla siebie w moim zestawieniu – TOP 5 alkoholi, których musisz spróbować będąc na Majorce i chętnie podzielicie się ze mną swoimi wrażeniami!

Zajrzyjcie koniecznie do pozostałych artykułów

 TOP5 – wyrobów mięsnych, których musisz spróbować na Majorce 

TOP 3 – przekąsek, których musisz spróbować na Majorce 

aby poznać więcej obowiązkowych, hiszpańskich specjałów.

Jeśli chcecie poznać więcej ciekawostek na temat Majorki zapraszam do zakładki TRAVEL! No i koniecznie zaobserwuj mnie na FACEBOOKU i na INSTAGRAMIE tam jestem bardzo aktywna i dzielę się wszystkimi nowościami na bieżąco!

Kategorie
Travel

TOP 3 – hiszpańskie przekąski, których musisz spróbować na Majorce

Każde Państwo, a nawet każde miasto oferuje nam charakterystyczne dla danego regionu smakołyki. Dziś chciałabym przedstawić Wam TOP 3 przekąski, których musicie spróbować na Majorce. Podstawowym kryterium, jakim kierowałam się przygotowując to zestawienie, była dostępność i popularność danego produktu, zarówno w Polsce jak i w Hiszpanii. Z każdym z tych ‘przysmaków’ spotkałam się dopiero na Majorce więc myślę, że Wasza wizyta na wyspie będzie idealną okazją do poznania nowych smaków!

Przekąski na Majorce - miejsce 3

Galletas de inca – w dosłownym tłumaczeniu ciasteczka z Inca (małej miejscowości na wyspie) są tradycyjnymi ciasteczkami,  krakersami pochodzącymi z Majorki! Te małe urocze jak ja to mówię ‘chlebki’ są świetne jako przekąska między posiłkami. Stanowią idealną alternatywę dla chipsów czy paluszków, w które zazwyczaj zaopatrujemy się idąc na plażę. W składzie mają mąkę, wodę, olej, sól i drożdże. Są bardzo chrupiące i lekko słone. Dla wielu Majorkańczyków są one smakiem dzieciństwa. Z powodzeniem dostaniemy je w każdej piekarni, posiadają je także sklepy takie jak Mercadona lub Eroski. 

Przekąski na Majorce - miejsce 2

Flan de huevo – jest to deser, który z powodzeniem mogę nazwać kremem lub budyniem jajecznym z warstwą sosu karmelowego. Występuje w wielu wersjach smakowych. Możemy spotkać flan o smaku wanilii, kawy, sera czy kokosu ale to właśnie ten jajeczny jest dla mnie najbardziej zastanawiający. Nie potrafię niestety porównać tego smaku do żadnego innego deseru jaki wcześniej jadłam. Nie ma on wyrazistego smaku, jedynie polewa karmelowa nadaje mu odrobinę słodyczy na tle posmaku jajka. W jego skład wchodzą jedynie mleko, cukier i jajka. Jest łatwy i szybki w przygotowaniu, dostaniecie go w wielu restauracjach serwowany jako deser lub gotowy, pakowany w supermarkecie. 

Przekąski na Majorce - miejsce 1

Torreznos – czyli coś czego gwarantuje nigdy wcześniej nie próbowaliście! Jest to rodzaj bekonowej przekąski, a dokładnie jest to pokrojona na wąskie kawałki skóra wieprzowa, smażona we własnym tłuszczu. Myślę, że jest to atrakcja dla tych bardziej odważnych, bo smakują bardzo specyficznie. Mają wyraźny, przydymiony smak i bardzo intensywny zapach. W Hiszpanii są podawane jako przystawki  lub zakąski do alkoholu. Z tego co wiem, w tym momencie, nie są już tak popularne jak w ubiegłych latach. Ze względu na swą kaloryczność, w barach i restauracjach proponowane są lżejsze przekąski. Natomiast na pewno znajdziecie je supermarkecie takim jak Mercadona czy Eroski, w kilku wersjach smakowych. Mam nadzieję, że ktoś z moich czytelników będąc w Hiszpanii zdecyduje się na nie i podzieli się swoją opinią! Jestem bardzo ciekawa waszych wrażeń!

Przekąski na Majorce będą Waszym nieodłącznym towarzyszem na wakacjach. Od Was zależy czy wybierzecie lokalne przysmaki czy zdecydujecie się na znane Wam produkty. Ja jestem zdania, że należy próbować nowych rzeczy chociażby dla samego doświadczenia! Zajrzyjcie koniecznie do kolejnego artykułu TOP5 – wyrobów mięsnych na Majorce aby poznać więcej obowiązkowych, hiszpańskich specjałów. Jeśli chcecie poznać więcej ciekawostek na temat Majorki zapraszam do zakładki TRAVEL! No i koniecznie zaobserwuj mnie na FACEBOOKU i na INSTAGRAMIE tam jestem bardzo aktywna i dzielę się wszystkimi nowościami na bieżąco!

Enjoy!

Kategorie
Travel

TOP 5 – wyroby mięsne, których musisz spróbować na Majorce

Zawsze gdy wybieram się w jakąkolwiek podróż chce poznać nowe miejsce i nową kulturę, maksymalnie, jak tylko się da. Staram się zajrzeć w najciaśniejszą uliczkę i spróbować najdziwniej wyglądającej przekąski. W nowym miejscu, lokalne przysmaki zawsze smakują obłędnie. Obcy język, klimat jaki tworzą ludzie, poczucie beztroski, jakie towarzyszy nam podczas wakacji sprawiają, że wszystkie nasze zmysły pracują dwa razy wydajniej. Dziś chciałabym przedstawić Ci moim zdaniem, najlepsze zestawienie czyli TOP 5 – wyroby mięsne, których musisz spróbować będąc na Majorce! Dlaczego wyroby mięsne? A to dlatego, że kuchnia Hiszpańska jak i Majorkańska ma w swoich zasobach przepyszne szynki, kiełbasy czy potrawki, których nie możesz pominąć będąc na wyspie! Aby poznać to miejsce w 100% musisz poznać każdą jej stronę, każdy jej smak, poczuć smaki dzieciństwa wielu Hiszpanów! Gwarantuję, że większości z nich nie zapomnisz do końca życia!

Wyroby mięsne na Majorce - miejsce 5

Jamón serrano – rodzaj surowej szynki. Charakterystyczne dla niej jest to, że wytwarzana jest z całych udźców wieprzowych z kością lub z łopatki wieprzowej. Zapewne w wielu miejscach, takich jak sklepy czy restauracje, będziesz miał okazje zobaczyć wyeksponowane, nadkrojone udźce. To właśnie z nich wykrajane są cienkie plastry szynki, serwowane na zimno, bezpośrednio po odcięciu mięsa. Cechuje ją specyficzny, kruchy i delikatny ale zarazem intensywny smak. Musisz przekonać się sam! Nie jest to tradycyjny Majorkański wyrób ale uznałam, że warto polecić tę szynkę ze względu na jej charakterystyczny, trudny do opisania smak! 

Ciekawostką jest, że w Hiszpanii istnieje zawód krajacza szynki! Ma on za zadanie wykrojenia idealnie cienkiego plastra mięsa. Nie ma nic gorszego dla smakoszy jamón serrano niż gruby, źle wykrojony plaster szynki! 

Wyroby mięsne na Majorce - miejsce 4

Butifarrón negro –  tradycyjna kiełbasa pochodząca z wysp Balearskich. Wytworzona jest głównie z podrobów wieprzowych. Ma ona kolor czarny, ponieważ tak jak nasza polska kaszanka, barwiona jest krwią wieprzową. Doprawiana za to jest głównie koprem włoskim. Kiełbasa po wypełnieniu jest ponownie gotowana, dzięki czemu jest od razu gotowa do spożycia. Zdaję sobie sprawę, że sam opis nie brzmi zachęcająco ale do odważnych świat należy! Jest ona idealna dla miłośników podrobów jak i tych klasycznych mięsożerców.

Wyroby mięsne na Majorce - miejsce 3

Butifarrón blanco – jest to biała wersja kiełbasy butifarrón negro dla tych mniej odważnych. Ta kiełbasa nie zawiera przede wszystkim krwi, co może dać jej przewagę nad jej czarną wersją. Doprawiona jest cynamonem i gałką muszkatołową. Uważam, że jest warta spróbowania, ponieważ zdecydowanie różni się od naszej polskiej białej kiełbasy. Smak choć ciężki do opisania to jest jednak bardziej charakterystyczny, aromatyczny, a kiełbasa sama w sobie bardziej mięsista. 

Wyroby mięsne na Majorce - miejsce 2

Camallot – no i zbliżamy się do miejsca pierwszego! Camallot to jeden z bardziej charakterystycznych Balearskich wyrobów mięsnych! Powstaje on z chudego mięsa i tłuszczu wieprzowego. Środek jest bardzo nieregularny. Przyprawy jakie znajdziemy w środku to czarny pieprz, papryka, anyż i sól. Całość owinięta jest w wieprzową skórę, która następnie zszywana jest ręcznie i suszona od 2 do 8 miesięcy, w zależności od wielkości wyrobu! Ta kiełbasa wzbudziła we mnie najwięcej wątpliwości aczkolwiek ten niepowtarzalny smak i forma, zmotywowała mnie to umieszczenia jej na miejscu drugim!

Wyroby mięsne na Majorce - miejsce 1

Sobrasada – jest to rodzaj wolno dojrzewającej, peklowanej kiełbasy, zawierającej starannie wyselekcjonowane mięso wieprzowe. Doprawione jest papryką, solą i pieprzem przez staje się delikatnie pikantna. Według tradycyjnych przepisów można ją jeść na kilka sposobów. Możemy opiekać, smarować nią chleb lub gotować z dodatkiem miodu! Sobrasada jest chroniona pieczęcią z oznaczeniem geograficznym. Jest to tradycyjny produkt produkowany na Balearach, szczególnie na Majorce! Więc okrzyknięcie jej regionalnym produktem ma też swoją moc prawną! Każdy region opracował swoje proporcje i technikę przygotowywania tego wyrobu. Istnieje natomiast jeden charakterystyczny przepis przygotowywany jedynie na Majorce. Sama produkcja kiełbasy składa się z dwóch etapów. Pierwszym jest wytworzenie mielonego mięsa wieprzowego, doprawienie i wymieszanie wszystkich składników. W drugim etapie dojrzewa i wysycha.

 W moim zestawieniu TOP 5 – mięsne wyroby na Majorce nie mogło zabraknąć sobrasady, ponieważ jest to absolutny klasyk tego miejsca. Jeśli zapytasz pierwszego napotkanego na ulicy lokalnego mieszkańca, o najsłynniejszy, lokalny produkt są bardzo duże szanse, że odpowiedzią będzie właśnie SOBRASADA.

Koniecznie daj znać jeśli uda Ci się spróbować choć jednego z wymienionych wyżej produktów. Jestem ciekawa Twojej opinii! Może któryś ze smaków zainspiruje Cię do wprowadzenia go do swojej kuchni? Jeśli masz jakiekolwiek pytania zapraszam na mój FACEBOOK lub INSTAGRAM tam jestem bardzo aktywna. Odpowiem i rozwieje wszystkie Twoje wątpliwości! Tam też publikuje więcej treści związanych z Majorką więc zachęcam do polubienia i obserwowania moich profili! Jeśli jesteś ciekawy pozostałych moich artykułów zapraszam do zakładki TRAVEL, tam znajdziesz kilka hiszpańskich ciekawostek!

Enjoy!

Kategorie
Travel

Praca na Majorce – Magaluf – wywiad

Zastanawiałeś się czy praca na Majorce jest dla Ciebie? A może planujesz przeprowadzkę na wyspę i poszukujesz idealnego miejsca dla Ciebie? Może moja historia pomoże Ci w podjęciu decyzji!

Dzisiejszy post to rozmowa ze mną, którą jakiś czas temu przeprowadziła Natalia z www.vacaymode.com. Natalia od kilku lat mieszka na Majorce, a od roku prowadzi bloga poświęconego naszej pięknej wyspie i wszystkiemu co z nią związane! Znajdziesz tam dużo praktycznych wskazówek, niezbędnych przed przyjazdem na Majorkę! Tym razem Natalia postanowiła wgłębić się w temat pracy w Magaluf, który jest niezwykle popularny wśród młodych ludzi. Co ja miałam do powiedzenia na ten temat? Odpowiedź znajdziesz poniżej!

Praca na Majorce będzie idealna, jeśli jesteś młodą osobą szukającą przygód!

Ten wywiad będzie idealny dla osób, które planują przeprowadzkę na Majorkę. Wiele młodych osób poszukuje pracy właśnie w okolicach stolicy. Palma, Magaluf czy El Arenal to zazwyczaj cel. To w tamtych rejonach najłatwiej o pracę. A Justyna sporo na ten temat wie! Przejdźmy do wywiadu.

1. Jak masz na imię, ile masz lat i skąd pochodzisz?

Mam na imię Justyna, mam 23 lata i przyjechałam na Majorkę z Wrocławia.

2. Czym się aktualnie zajmujesz? Jakie masz hobby?

Aktualnie pracuję nad rozwinięciem własnej działalności, która jest zarazem moim hobby, ale nie chcę na razie więcej zdradzać.

3. Gdzie mieszkasz na Majorce i od kiedy?

Przyjechałam na Majorkę w kwietniu 2019 roku, aczkolwiek nie był to mój pierwszy raz na tej wyspie. Wcześniej byłam tutaj kilka razy w ramach wypoczynku. Aktualnie mieszkam w Palmie.

4. Dlaczego wybrałaś na przeprowadzkę właśnie Majorkę? Skąd ten pomysł?

Pierwszy raz wpadłam na taki pomysł po przeczytaniu jakiegoś sponsorowanego artykułu na FB, którego tytuł brzmiał mniej więcej “Jak zmieniło się moje życie po przyjeździe na Majorkę”. I od tamtej pory tylko pogłębiałam te wiedzę. Jak się okazało wcale nie było to takie niemożliwe jak wydaje się na pierwszy rzut oka.

5. Jak zaplanowałaś swój wyjazd na Majorkę? Kiedy zaczęłaś martwić się o numer NIE, o pracę, mieszkanie?

Moja decyzja była bardzo spontaniczna patrząc na to jak zmieniłam swoje życie. Miałam fajną pracę, fajnie zarabiałam, dużo podróżowałam i generalnie mało o co się martwiłam. Tak samo podeszłam też do wyprowadzki, ponieważ ostateczna decyzja i zorganizowanie wyprawy trwała niecały miesiąc. Na przestrzeni czasu wiem, że niektóre rzeczy mogłabym zrobić lepiej lub po prostu zadbać o nie szybciej. Tak jak w przypadku numeru NIE, za który zabrałam się PO znaleznieniu pracy, na co w większości lokali nie patrzą przychylnym okiem. No niestety za swój błąd musiałam po prostu wiecej zapłacić i to w euro.

6. Bałaś się przed wyjazdem? Wyjechałaś zupełnie sama, czy do kogoś?

Nie mogę powiedzieć, że się bałam. Znałam miejsce, w które jadę. Wyjechałam ze znajomymi, aczkolwek oni nie wyjechali do pracy, tylko na wakacje.

7. Jakie miałaś odczucia przed przeprowadzką? Jakie miałaś na siebie plany?

Byłam podekscytowana, lubię nowe rzeczy, lubię ciepło i palmy. Czułam, że lecę do lepszego miejsca. Moim planem w tamtym czasie było przede wszystkim podszkolenie języka angielskiego. Przyjeżdżając rozważałam różne prace. Ja od 5 lat z przerwami większymi lub mniejszymi pracowałam w lokalach więc ostatecznie nie wyobrażałam sobie zmienić branży i to w obcym kraju.

8. Jakie były Twoje wyobrażenia o Majorce?

Moje wyobrażenia nie różniły się szczególnie od rzeczywistości. Myślałam może, że w sezonie będę miała więcej czasu dla siebie. Niestety, jeżeli pracujesz w Magaluf i nie prowadzisz imprezowego trybu życia, stajesz się mniej aktywną osobą niż zwykle.

9. Praca na Majorce – jak znalazłaś pracę? Było ciężko?

W Magaluf znalezienie pracy na początku sezonu polega na przejściu się główną ulicą i rozmowie z menagerami/właścicielami lokali. Gwarantuję, że jeżeli umiesz się przedstawić po angielsku i rozumiesz “vodka cola”, następnego dnia masz pierwszy dzień w pracy.

10. Praca na Majorce – jak znalazłaś i wynajęłaś mieszkanie?

Ja tak jak wspomniałam, nie przyjechałam sama więc na początku zatrzymałam się u znajomych, aczkolwiek jeżeli przyjeżdżasz stricte na sezon, musisz w pierwszej kolejności myśleć o mieszkaniu. W Magaluf ludzie wynajmują pokój lub miejsce w pokoju za spore pieniądze, a do tego mieszkania szybko uciekają! Na FB jest grupa poświęcona Magaluf Workers gdzie ludzie udostępniają oferty prac i mieszkań przed sezonem. Mamy luty, a tam już zaczynają się poszukiwania! Jeśli przyjeżdzasz sama i nie znasz nikogo musisz posiłkować się ogłoszeniami w internecie – podobno istnieją też agencje pracy, które pomagają Polakom w znalezieniu pracy i mieszkań na start – nie wiem, nie orientowałam się. Natomiast gdy jesteś już na miejscu i masz pracę bardzo często to pracodawca pomaga Ci się gdzieś zakwaterować. Właściciele lokali albo mają na własność mieszkania w Magaluf, które wynajmują swoim pracownikom, albo mogą Ci polecić miejsce bądź innego właściciela z wolnymi pokojami. Link do grupy: https://www.facebook.com/groups/217421832018554/

11. Praca na Majorce – czy od przyjazdu pracujesz cały czas w tym samym miejscu czy zmieniałaś pracę?

Magaluf jest specyficzny jak i ludzie tam pracujący. Pierwszą moją pracą był …

Po więcej hiszpańskich ciekawostek zapraszam do zakładki TRAVEL. Zaobserwuj mnie również na FACEBOKU i INSTAGRAMIE! Jestem tam bardzo aktywna i dzielę się wszystkimi hiszpańskimi nowościami!

Kategorie
Travel

Konflikt polsko – hiszpański czyli Wielkanoc na Majorce

Mieszkając w Hiszpanii dowiedziałam się o Polsce więcej niż kiedykolwiek wcześniej. Dlaczego? Będąc za granicą stajesz się prawdziwym specjalistą polskich tradycji. Wszystkie pytania kierowane do Hiszpana, które zadaje w związku z tutejszą rzeczywistością wracają do mnie z podwójną siłą.

W odpowiedzi na moje pytanie, kiedy malujemy jajka wielkanocne, skoro w tym roku nie uda nam się ich poświęcić usłyszałam – jakie jajka? No i tak oto zaczęła się moja Wielkanoc na Majorce!

Pisanki - malowanie jajek

Nikt o tym nigdy nie słyszał. Hiszpanie nie malują i nie dzielą się jajkiem. Tego dnia oni nawet ich nie jedzą! Wielkanocne jajka nie są niczym szczególnym. Cierpliwie czekają one w lodówce na jajecznice. Są zwykłym produktem jak mleko czy masło! Więc jak wytłumaczyć Hiszpanowi dlaczego malujemy jajka na Wielkanoc? Proszę Was aby każdy z ręką na sercu odpowiedział sobie na pytanie jaka jest symbolika tego zwyczaju? Otóż najprostszym rozwiązaniem jest tłumaczenie, że jajko jest symboliką nowego początku, zmartwychwstania Jezusa Chrystusa. Okej mamy to, czas na kolejne pytanie. Po co w takim razie je malujemy? Dla ozdoby? Czy do tak ważnego dla nas święta podchodzimy lekceważąco i nie ma w tym głębszego sensu? I tu zaczęły się schody. Musiałam zasięgnąć pomocy wujka Google. Okazało się, że tradycja malowania jajek, została zapoczątkowana w czasach starożytnych. Według jednej z legend św. Magdalena przed odwiedzinami grobu Jezusa, podała Apostołom jajka do posiłku, a po cudzie zmieniły one swój kolor na czerwony! Początkowo ludzie malowali jajka tylko w kolorze czerwonym, natomiast dziś tradycja ta jest tak powszechna, że malowanie jajek ma nawet kilka swoich technik. I jak każda dziedzina i ta ma swoich mistrzów. Obecnie artystycznie zdobione jajka zapierają dech w piersiach.

Jeśli nie pisanki to co?

Jedynym Wielkanocnym dań z jajkiem, jakie udało mi się odkryć to mona de pascha – ciastko / bułka drożdżowa z ugotowanym lub czekoladowym jajkiem w środku. Pozostałe dania, zdecydowanie odbiegają od tradycyjnych polskich potraw Wielkanocnych. Popularnymi daniami są na przykład Potaje de garbanzos czyli potrawka z cieciorki lub całorocznie dostępne Panades. Panades czyli empanadas mallorquinas to danie, którym mam wrażenie zajadają się tylko Hiszpanie i ja. Nie znam innego obcokrajowca, któremu smakowała by ta buła. Składa się ona z ciasta na bazie mąki, smalcu i jajek z nadzieniem jakie tylko sobie wymarzysz. Oczywistym jest też, że każdy region ma swoje charakterystyczne dania. Więcej! Każda rodzina ma swoja tradycję i możliwe, że te same dania, smakują w każdym domu inaczej. Dokładnie tak samo jak u nas. Dla przykładu jedną z polskich tradycyjnych potraw wielkanocnych jest popularny żurek, mam rację? Wyobraźcie sobie, że w moim domu nigdy nie jemy żurku w dzień Wielkiej Nocy! Czy opowiadając Hiszpanowi o Polskich tradycjach pominę żurek to znaczy, że skłamałam? Nie! Wiedzę na temat tradycji warto zgłębiać u wielu źródeł, bo z każdego z nich możemy wynieść coś wartościowego!

Wielkanoc na Majorce, czyli Semana Santa

Więc czym właściwie charakteryzuje się Wielkanoc na Majorce? Hiszpanie obchodzą Wielkanoc bardziej duchowo. W zasadzie część z nich. Z tego co zauważyłam dzielą się oni na dwie grupy. Ci bardziej uduchowieni i Ci którzy cieszą się kolejnym dniem wolnym i po prostu spędzają czas z rodziną bez większej celebracji. Sposób w jaki obchodzone są święta przez tę pierwszą grupę jest niezwykle imponujący. W Polsce, mam wrażenie, że są to radosne święta. Ludzie czczą zmartwychwstanie Jezusa Chrystusa. W Hiszpanii natomiast największy nacisk kładzie się na jego mękę. I jest to nacisk przez duże N. Niezwykle fascynujące są procesje organizowane w Wielkim Tygodniu. Pochody odtwarzają drogę krzyżową. Są to długie procesje, które organizują różne bractwa. W procesjach biorą udział członkowie bractw odziani w stroje rodem z Ku Klux Klanu. Długie, ciężkie szaty do kostek, przepasane równie grubym sznurem. Na głowę zakładają długie, szpiczaste kaptury, zasłaniając przy tym cała twarz. Maszerują przy akompaniamencie płaczu kobiet, lamentujących nad losem swoich dzieci i mężczyzn. One naprawdę wydają przeraźliwe dźwięki, nadając bardziej przejmujący klimat całemu wydarzeniu. Na Majorce, taką procesję możemy zobaczyć przede wszystkim w stolicy – Palma de Mallorca ale również w kilku innych większych miejscowościach. Bardzo chciałam zrelacjonować Wam jedną z nich, niestety tegoroczne wydarzenia zostały z wiadomych przyczyn odwołane.

Dni wolne od pracy zaczynają się już od Wielkiego Czwartku, generalnie Hiszpania zdecydowanie góruje jeśli chodzi o ilość dodatkowych dni wolnych nad Polską. Nie wiem czy jest miesiąc, w którym takich nie ma. Dla ludzi, którzy nie obchodzą świąt jest to idealna perspektywa na weekendowy rodzinny wyjazd.

To wszystko brzmi imponująco ale prawda jest taka, że nie znam ani jednego Hiszpana, który obchodzi święta Wielkanocne w taki sposób. Od znajomych Hiszpanów wiem, że ani oni, ani ich rodzice już nie utożsamiają się z tą tradycją. Jedynie babcie starają się wytrwać w tym zwyczaju i to również nielicznie. 

A co lanym poniedziałkiem?

Odpowiedź jest prosta. Nie istnieje. W Polsce wydaje mi się, że też powoli odchodzimy od tej tradycji. Nie jest to już tak powszechne gdzie jeszcze 10, 20 lat temu gdy całe miejscowości zamieniały się w mokre pole bitwy.

Wielkanoc na Majorce czy Wielkanoc w Polsce?

Mój wybór jest oczywisty. Wielkanoc w Polsce. Pomimo, że Wielkanoc na Majorce jest obchodzona zdecydowanie huczniej to jednak mniej licznie. Uważam, że warto przyjechać i przekonać się jak to wygląda w rzeczywistości, bo z pewnością jest to emocjonujące doświadczenie.

Po więcej hiszpańskich ciekawostek zapraszam do zakładki TRAVEL! A jeśli chcesz być na bieżąco ze wszystkimi nowościami zapraszam na mój FACEBOOK lub INSTAGRAM.

Kategorie
Travel

Palma de Mallorca – życie idealne?

Palma de Mallorca przez wielu okrzyknięta najlepszym miejscem do życia w Europie. The Times w 2015 roku opisał Palmę jako najlepsze miejsce do życia na świecie! Wpływa na to wiele czynników. Ale o tym później! Najpierw poznajmy ją bliżej.

Oto kilka podstawowych faktów, o tym uroczym mieście, jakim jest Palma de Mallorca:

  • – jest to stolica Majorki, a także całych Balearów,
  • – ludność, w Palmie to blisko 50% wszystkich obywateli Majorki,
  • – w sezonie jest to największy punkt turystyczny na wyspie,
  • – komunikacja miejska jest najlepiej rozwinięta właśnie tutaj,
  • – w 2009 roku, miały miejsce ostatnie zamachy terrorystyczne, na szczęście obeszło się bez ofiar.

Poziom życia

Jednym z czołowych argumentów, przemawiających za przeprowadzką na wyspe jest stosunek kosztów życia do potencjalnych zarobków. Wynagrodzeniem, które spokojnie jesteś w stanie osiągnąć to około 1200 / 1300 e. Oczywiście wszystko zależy od zawodu jaki wykonujesz, a także od pory roku. Jeśli zdecydujesz się na branże turystyczną w sezonie Twoje zarobki pójdą w górę, a w zimie analogicznie w dół. Wielkim plusem Palmy jest to, że tutaj turyści przybywają cały rok, co zwiększa Twoje szanse na dłuższy sezon, czyt. większe zarobki. Oczywiście w sezonie zimowym nie ma ich tak wielu aczkolwiek jeśli jesteś elastyczną osobą i nie boisz się nowych wyzwań zawsze możesz spróbować pracy w innej branży. Palma de Mallorca to miasto! Nie jest to Wrocław czy Warszawa ale na wyspiarskie możliwości daje nam ona największą perspektywę rozwoju i stałej pracy. Nie jest tajemnicą, że ludzie mieszkający na turystycznych wyspach pracują tylko w sezonie letnim, ponieważ w ziemie tej pracy po prostu nie ma. Większość hoteli redukuje ilość etatów. Restauracje, bary i kluby po prostu się zamykają. Podsumowując jeśli pracujesz sezonowo, załóżmy w branży turystycznej bądź gastronomicznej, jesteś w stanie zarobić wystarczająco aby spokojnie przezimować na miejscu bądź w podróży. Wielu moich znajomych funkcjonuje właśnie w taki sposób. Pracują od kwietnia do września, a pozostałe miesiące spędzają na wymarzonych wakacjach. Kusząca perspektywa?

Ile to kosztuje?

Ceny w sklepach nie są najniższe! Ba, według wielu nieoficjalnych rankingów jest to najdroższe miasto w Hiszpanii. Więc ile zapłacisz w sklepie za podstawowe artykuły? Przyjrzyjmy się temu bliżej na podstawie kilku przykładów:

  • – bagietka pszenna ok 0,45e / 1,89 zł
  • – ziemniaki 5kg ok 4,70e / 19,74 zł
  • – mleko ok 0,59e / 2,5 zł
  • – papier toaletowy ok 8 rolek 2e / 8,4 zł
  • – 6 jajek ok 1,6e / 6,72 zł
  • – wino ok 3e / 12,6 zł.
  • – bilet autobusowy ok 2e / 8,4 zł

Chyba nie jest najgorzej co? Ze swojego doświadczenia mogę powiedzieć, że za 60/70 euro jestem w stanie zrobić zakupy dla dwóch osób na około tydzień czasu. Uwzględniając potrzebne środki czystości, a warzywa kupując w lokalnym warzywniaku. A co jeśli wybieramy się na obiad w restauracji? Tutaj rozbieżność cen jest kolosalna. Ale powiedzmy sobie szczerze, tak jest na całym świecie. Najtańszą dostępną opcją są restauracje w formie bufetu. Płacisz raz i jesz ile chcesz. Pełna swoboda! Tapas, mięso, owoce morza, desery czy sushi za jedyne ok 10 / 12 euro.

Mniejsze potrzeby!

Nie wiem czy zastanawialiście się jakie potrzeby ma przeciętny wyspiarz. Zacznijmy od najbardziej oczywistej sprawy jaką jest brak minusowych temperatur. Tutaj posiadacze domów nie wydają połowy swojego majątku na węgiel. Nikt nie kupuje sobie miliona grubych, zimowych kurtek i setek par kozaków przez całe życie. Jedna zimowa kurtka i jedne zimowe buty wystarczają na lata! Poza tym ludzie tutaj mają inna mentalność. Nikomu nie imponują markowe ubrania. Nikt nie jest oceniany ze względu na wygląd i cenę jaką ma na metce. Auta mają pełnić swoją funkcję – dowieźć na miejsce, zmieścić się w każdy zakamarek wąskich uliczek i pozwolić na swobodne parkowanie. O majętności człowieka świadczy ilość nieruchomości, które posiada. A uwierzcie mi na wynajmie możesz zarobić krocie!

Palma de Mallorca – za co ją kocham?

Okej. Omówiliśmy nasze życie od strony praktycznej. Ale co sprawia, że ludzie zakochują się w Palmie na zabój? Z mojego punktu widzenia ważną kwestią jest to, że czuję się tutaj jak w normalnym mieście. Nie nudzę się. Wszystkie atrakcje, które stolica przygotowała dla turystów są również dostępne dla mieszkańców i to w lepszej, niższej cenie! Za dnia Palma żyje szybko. Możemy załatwić tutaj wszystkie ważne dla nas sprawy. To właśnie tutaj jest najwięcej, lekarzy, dentystów czy fryzjerów. Palma daje nam wybór! Oczywiście zdaję sobie sprawę, że w odpowiedzi na ten post mogę otrzymać miliony argumentów, dlaczego NIE wybierać Palmy. Wydaję mi się, że wszystko zależy od człowieka, od tego jakie ma potrzeby i oczekiwania względem życia. Jedni potrzebują spokoju i dzikich plaż, inni głośnego i towarzyskiego życia. Palma de Mallorca daleka jest od urokliwych, małych miejscowości rozłożonych po całej szerokości wyspy. To tam znajdziecie najwięcej lokalnych ludzi, nabierzecie Majorkańskich nawyków i zaczniecie rozpoznawać Majorkański język. Nie sprawia to jednak, że Palma traci na swojej wartości. Ja żyjąc w mieście bardziej doceniam weekendowe wypady są one dla mnie po prostu dodatkową atrakcją i chwilą na doładowanie baterii. Palma też ma swój urok! Nie bez powodu jest to najbardziej oblegane miejsce przez turystów! Jest to zdecydowanie MUST HAVE na Twojej mapie zwiedzania Majorki. Klimatyczne uliczki, liczne zabytki utrzymywane w świetnym stanie, sprawiają, że możesz spacerować godzinami po całym mieście i wciąż zachwycać się nowymi widokami. Słyszałam nawet takie określenia jak mała Barcelona, co według mnie jest wielkim komplementem dla Palmy!

Jeśli chciałbyś dowiedzieć się więcej na temat Majorki zapraszam do zakładki TRAVEL! A jeżeli chcesz być na bieżąco z nowościami zapraszam na mój FACEBOOK lub INSTAGRAM!

Enjoy!

Kategorie
Travel

Gorąca Hiszpanka

Jednym z najczęściej zadawanych mi pytań jest – jakie są te Hiszpanki? No właśnie jakie one są? Czy gorące hiszpańskie słońce wpływa na żyjące tutaj kobiety? Jak to z nimi jest, jakimi są kobietami?

Od razu powiem, że oczywiście nie chce nikogo generalizować. Na świecie są różne charaktery ale pewne cechy charakteryzują każdą narodowość. W każdym kraju znajdziemy także tysiące różnych ludzi natomiast chciałabym przedstawić moją opinię bazującą na kobietach, które poznaję na co dzień.

Wśród moich polskich znajomych, zdecydowanie przoduje opinia o Hiszpankach jako o dominujących Paniach domów. Krzykliwych, wybuchowych, stawiających zawsze na swoim. Owa Pani na pewno świetnie gotuje hiszpańskie jedzenie, w towarzystwie dwójki dzieci i dużego, równie głośnego psa. Wieczory najchętniej spędza na zewnątrz w gronie znajomych, prawdopodobnie w pobliskiej knajpie. Lubi się bawić, tańczyć w warkoczykach, które zrobiła na swoich, gęstych kręconych włosach.

Hmm.. I tak, i nie.

Może zacznę od tych gęstych włosów, bo wygląd zewnętrzny jest chyba najbardziej oczywistą cechą. To co mi się rzuciło w oczy po spędzeniu odrobiny czasu Hiszpanii to to, że Hiszpanki nie próbują wyglądać młodziej niż są naprawdę. Mam wrażenie, że tutaj nie króluje Instagram. Dziewczyny zdecydowanie rzadziej korzystają ze stylizacji rzęs, paznokci, a buzie mają bardziej naturalne. Włosy zazwyczaj mają naprawdę gęste, czasami kręcone i zwykle nieposkromione.. Ubierają się różnie. Na ulicach widzę wszystko, niby tak samo jak w Polsce aczkolwiek tutaj rzuca mi się w oczy większa swoboda. W Polsce, panuje tendencja do kopiowania stylizacji. Mam na myśli to, że każdy modny trend kupuje każda i nagle w jednej rzeczy możemy zobaczyć 1 000 kobiet. Hiszpanki chyba są bardziej oryginalne, a przy tym uchodzą za dość atrakcyjne kobiety.

Hiszpanki są sympatyczne

A przede wszystkim bardzo otwarte. Z powodzeniem nawiązują przypadkowe, krótkie rozmowy z obcymi. Są towarzyskie, chętnie spędzają czas aktywnie, w gronie przyjaciół. Wystarczy spojrzeć na tętniące życiem, hiszpańskie lokale późną wieczorową porą, w ciasnych, hiszpańskich uliczkach.

No i na pewno – są bardzo głośne i charakterne. Ogólnie Hiszpanie krzyczą. Krzyczą jak rozmawiają ze sobą twarzą w twarz, krzyczą gdy rozmawiają przez telefon, bardzo głośno się śmieją, po prostu są hałaśliwi. Niewątpliwie jest to cecha, dzięki której z jednej strony sprawiają wrażenie bardziej pogodnych, a z drugiej bardziej zawziętych.  Dlaczego zawziętych? Myślę, że zrozumie to tylko ten, który widział kłótnie hiszpańskiej pary. 

A co do prowadzenia domów? Dziewczyny, które poznałam tutaj naprawdę nie sprawiają wrażenia perfekcyjnych pań domów. Osobiście znam o wiele więcej Polek, które przywiązują więcej wagi do ogniska domowego niż Hiszpanek. Tutejsze kobiety pracują, zajmują się sobą, rozwijają swoje pasje i zainteresowania.  Uczą się, szkolą i marzą o jak najlepszej pracy. Mają szerokie pojęcie o świecie. Co więcej! Spotkałam tutaj więcej wyzwolonych, pewnych siebie i używających życia kobiet niż tych, którym śpieszy się przed ołtarz. Kobiety w Hiszpanii stały się bardzo europejskie, co na pewno wychodzi im na dobre. Walczą o swoje prawa i o swoją niezależność. 

Przed publikacją tego tekstu, poprosiłam o recenzje kogoś kto zna je najlepiej –  czyli rodowitego Hiszpana. Zapytałam czy mam tutaj racje,  on odpowiedział – i tak, i nie. To wszystko zależy. Dokładnie.

Mam nadzieję, że odpowiedziałam w tym poście na kilka Waszych pytań. Jeśli chcielibyście poznać więcej hiszpańskich ciekawostek zapraszam do zakładki TRAVEL!

Zapraszam również na mojego FACEBOOKA aby być na bieżąco ze wszystkimi nowościami!

Kategorie
Travel

Czym przywita Cię Majorka?

Chcesz wyjechać na Majorkę,  w celach turystycznych, czy też zawodowych? Zastanawiasz się czym przywita Cię Majorka? Jaki klimat zastaniesz na miejscu? Więc może zacznę od początku..

Majorka – nieduża wyspa wchodząca w skład Balearów, którą zna chyba każdy Europejczyk. Dlaczego tak uważam? Turyści przyjeżdżają tutaj zewsząd! Na przykład na północy, w Alcudii i okolicach znajdziemy większe grupy Polaków, a do el Arenal przyjeżdżają głównie Niemcy. Po pierwsze jest to idealne miejsce do życia,  po drugie świetne miejsce na tygodniowy wypad z rodziną, natomiast młodzi ludzie widzą tutaj alternatywę drogiej Ibizy. Ale przede wszystkim to swoją gościnnością Majorka przyciąga każdego! Rozmawiając z ludźmi często dowiaduję się, że nie są to ich pierwsze wakacje na wyspie. Turyści często wracają tutaj rok po roku, do tych samych miejsc. Przywiązując się i poznając mieszkańców, nawiązują nowe kontakty i przyjaźnie. Czują się  tutaj swobodnie, czasami zostają dłużej niż przewidywali. Niektórzy nawet decydują się zostać, bądź powrócić i zacząć życie od nowa..

Hiszpańska gościnność

Ludzie, ludzie i jeszcze raz ludzie! To oni tworzą to miejsce. Hiszpańska gościnność jest znana chyba na całym świecie. Hiszpanie są bardzo swobodni. Zarażają dobrą energią, uśmiechem i chęcią życia. W ich towarzystwie, przy wspólnym obiedzie poczujesz, że wszystkie Twoje zmartwienia i obowiązki odchodzą na drugi plan. W tym momencie musisz kosztować i delektować się posiłkiem, ciesząc się obecnością przychylnych Ci osób. Brzmi fajnie? 

Dodatkowo wielu emigrantów twierdzi, że żyjąc tutaj nie doświadczają rasistowskich ataków. Nawet jeśli zdarzy się taki incydent jest to pojedyncza sytuacja. Nie czują się tutaj obcy. Potrafią odnaleźć się w tej kulturze i żyją naturalnie, bez skrępowania i bez obaw o siebie. Myślę, że to jest wielka wartość tego miejsca. Fakt, że daje nam ono spokojny byt.

Aura

Pogoda chyba jest tutaj najbardziej oczywistym walorem. Cały rok jest słonecznie. Chociaż zimą temperatury nie osiągają 20 stopni to i tak spędzając czas aktywnie, w pełnym słońcu jest przyjemnie. Zimą wieczory są chłodniejsze, a wilgotność powietrza sprawia, że chłód odczuwasz w całym swoim ciele. Możesz zostać w łóżku przykryty kocem, z gorącą herbatą, a i tak nie rozgrzejesz się na maxa. Wiele osób ze względu na to, na starość choruje na choroby reumatyczne. Ale tym się nie martwmy!

Sezon zaczyna się od połowy kwietnia i trwa do około połowy września. Wtedy wieczory są na tyle przyjemne, że z powodzeniem można je spędzić na plaży. Lato natomiast jest naprawdę upalne, temperatury są zabójcze szczególnie dla lokalnych mieszkańców.  Będąc tutaj jako turystka chciałam chłonąć każdy promień słoneczny. Spędzałam cały dzień na plaży i opalałam się na skwarek! Niestety wszystko zmienia się gdy musisz zacząć funkcjonować w tym słońcu. Mieszkańcy w sezonie skracają sobie godziny pracy aby ominąć najgorętszą porę dnia, nie mówiąc już o sjeście. W południe nie zobaczymy nikogo na ulicy. Jeśli wyszedłeś na spacer o 14 to lokalni mieszkańcy będą pewni –  albo jesteś turystą, albo się zgubiłeś.

Jedzenie

No i na koniec to co kocham najbardziej – JEDZENIE. Jedni kochają, drudzy nienawidzą! Pomimo tego, że kuchnia Hiszpańska jest bardzo popularna na całym świecie, ma tylu samo przeciwników, co zwolenników.  Może dlatego jest tak popularna, bo nie jest nikomu obojętna? W kuchni Hiszpańskiej pasowałoby mi wszystko gdyby nie było tak tłusto. Poza tym ryby, owoce morza i warzywa to, to co kocham najbardziej! Dodatkowo spotkamy tutaj wieprzowinę pod każdą postacią, a najbardziej popularnym mięsnym wyrobem na Majorce jest sobrasada. Drób nie jest tutaj tak popularny jak w Polsce. Jeżeli chodzi o deser, zdecydowanie polecam wstąpić do jednej z kawiarni w starych kamienicach, w Palmie i zapytać o gato d’ametlla z lodami o smaku migdałowym lub odwiedzić cukiernie i poprosić o drożdżową ensaimada.

Gwarantuje 100% satysfakcji!

Kategorie
Travel

Koronawirus na Majorce?

Piszę ten post 15 marca 2020 roku. Jak podają media, Hiszpania jest w TOP 5 zachorowań na koronawirusa. Czy się boję? Czy koronawirus przybył na Majorkę? Czy jestem na niego przygotowana?

Lokalni mieszkańcy, a turyści

Do tej pory granice wyspy były otwarte. Każdy mógł dostać się tutaj z dowolnego miejsca na świecie. W ostatnim tygodniu, tym gorącym tygodniu w związku z koronawirusem na Majorce bardzo łatwo mogłam podzielić ludzi na tych z mentalnością turysty i na tych z mentalnością lokalnego mieszkańca. Z jednej strony wyzwoleni, lekkomyślni, Ci towarzyscy Hiszpanie, którzy przesiadują całymi dniami w lokalach i barach. Drwiąc z koronawirusa przesyłają sobie kolejne memy w związku z zaistniałą sytuacją. Z drugiej strony puste półki w sklepach – niedobór mleka, jajek, makaronów, papieru toaletowego i przede wszystkim mięsa. Ludzie przesiąknięci medialną paniką rzucili się na produkty spożywcze, robiąc potężne zapasy. Niby nic nowego. W Polsce i w innych miejscach na świecie ludzie reagowali bardzo podobnie. Zaczęły się plotki i spekulacje – co jeśli koronawirus zamknie wyspę? Co jeśli przestanie być dostarczane jedzenie? Co jeśli zamkną supermarkety? Jesteśmy na wyspie i nikt nam nie pomoże!

Panika

Najgorsze co nas dotknęło to niesprawdzone informacje docierające zewsząd. Media rozpisujące się na temat koronawirusa, w każdym możliwym kontekście. Podjudzanie i zasiewanie poczucia niebezpieczeństwa, i niepewności, pozostawiając spekulujących mieszkańców bez odpowiedzi. Dodatkowo, te wszystkie bzdurne informacje na portalach społecznościowych, gdzie ludzie prześcigają się w coraz to dramatyczniejszych wizjach. Wyszukane teorie począwszy od nazywania koronawirusa bronią biologiczną, przez przemyślenia na temat słuszności płatności gotówką na świecie, po ostateczne wnioski na temat zbliżającego się końca świata. To nie pomaga!

Niedoinformowanie

Podstawowym błędem, tym najbardziej oczywistym był brak odpowiedzi na wszelkie pytania społeczeństwa. Wiemy o koronawirusie od kilku miesięcy i dopiero teraz zaczęto nas uświadamiać o przyczynach, objawach i dokładnej profilaktyce dla tego wirusa. Na Majorce, sytuacja stała się naprawdę poważna dopiero w tym tygodniu gdy na świecie już umierały setki ludzi. Dopiero gdy na naszej wyspie liczba zachorowań (jak donoszą media) diametralnie wzrosła, władze podjęły pierwsze działania w tym kierunku. W mojej opinii jest to troszkę za późno, bo w tym momencie musimy gasić pożar, a można było do niego nie dopuścić.

Nie różnimy się od reszty Europy

To z czym się spotkałam na Majorce nie różni się zbyt wiele od innych państw w Europie. Wprowadzone zakazy i ograniczenia są takie same jak w innych krajach dotkniętych przez koronawirus. Zamknięte zostały szkoły, wybrane placówki, bary i restauracje. Mamy zakaz wychodzenia z domów! Ograniczone są loty i wycieczkowce, które swoją drogą są największym postrachem dla lokalnych mieszkańców. Największym błędem było wpuszczenie tysięcy turystów gdy już na świecie rozgrywał się ten dramat. W najlepszej sytuacji są ludzie żyjący w małych miejscowościach na Majorce. Tam odległość od mieszkań czy domów jest zdecydowanie większa niż w Palmie, która jest stolicą Majorki i to w niej o tej porze roku jest najwięcej turystów. Będąc wczoraj w supermarkecie, po wodę, widziałam opustoszałe ulice. Miejsca, które codziennie tętniły życiem dziś są zamknięte, bez żywego ducha. To jest jedyne co możemy zrobić w tym momencie – zachować spokój. Zostać w domu, zająć się przez chwile sobą i obserwować swoje ciało. Oczywiście nie jestem zwolenniczką zamknięcia się w czterech ścianach bez dostępu do świata. Jestem zwolenniczką myślenia i zdrowego rozsądku.

KORONAWIRUS! Mam się dobrze!

Na ten moment zachowuję wszystkie środki ostrożności. Czuję się dobrze. Czuję się bezpiecznie. Podchodzę do całego zamieszania z koronawirusem z dużym dystansem ale też z dużym szacunkiem. Nie bagatelizuję zagrożenia ale też nie panikuję. A co najważniejsze – zostałam w domu!

Jeśli chciałbyś poznać więcej szczegółów na temat Majorki zapraszam do zakładki TRAVEL! A jeżeli chcesz być na bieżąco z nowościami zapraszam na mój FACEBOOK lub INSTAGRAM!